Ciąża u kotki trwa średnio 65 dni. Ze względu na różne czynniki trzeba przyjąć widełki 58-72 dni. Z terminem rozwiązania, jak i samym przebiegiem porodu bywa jednak bardzo różnie.
Kotki będące doświadczonymi mamami doskonale wiedzą w jakiej są fazie porodu i co, kiedy nastąpi. Porodu doświadczają bardzo różnie. Niektóre rodzą sprawnie i po cichutku. Inne ze stresem i płaczem, nie pozwalają nam się oddalić od porodówki na krok przez czas trwania porodu. Niektóre potrafią czekać z akcją porodową na nasz powrót do domu, gdy na chwilę jesteśmy zmuszeni do wyjścia. Około dwa tygodnie przed porodem przygotowujemy porodówkę, która znajduje się w odosobnieniu. Miejsce musi dawać poczucie bezpieczeństwa i pozwolić kotce na pełny komfort. Wówczas nie ma obaw, że kotka ulokuje się na czas rozwiązania gdzieś, gdzie najmniej się tego spodziewamy, np. w skrzyni pełnej klocków lego. Porodówka jest wyścielona materacykiem i podkładami. To zamknięta przestrzeń, osłonięta z każdej strony. Do porodówki prowadzi nieduże wejście. Od góry, w każdej chwili możemy podnieść wizjer, aby skontrolować przebieg akcji.
KAVA będzie rodziła po raz pierwszy. To zawsze duże emocje. Na czas porodu staramy się zorganizować tak, aby w razie konieczności móc asekurować kotkę. Kava jest bardzo komunikatywną, uważającą i delikatną kotką z ogromnym poczuciem godności. Wielkość brzusia zapowiada dwójkę, może trójkę dzieci. Przy dużych wątpliwościach, co do wielkości ciąży, robi się Rtg. To w razie konieczności, bo z wizytą w lecznicy zawsze związany jest duży stres.
Kava od tygodnia śpi z nami w sypialni. Często lokuje się w łóżku. Im bliżej rozwiązania tym bardziej się tuli, obejmuje łapkami ręce, lub ugniata nimi stopy. Z uporem szuka innego miejsca, niż to przygotowane. Zachęcamy, głaszczemy, pokazujemy, że to jest to miejsce, a nie inne. Dwa dni przed porodem Kava zjada wszystko z ogromnym apetytem. Wydaje się, że najważniejsze jest właśnie jedzenie. Przeczuwa, że w najbliższym czasie, zajęta kociętami, które przyjdą na świat, nie będze miała zbyt wiele czasu na "polowanie". Instynkt będzie ją trzymał żelazną ręką w porodówce.
Dzisiaj mijał 66 dzień od krycia. Kava kręciła się niespokojnie już w nocy. Gdy siadałam do tego postu było południe. W pewnej chwili zdałam sobie sprawę, że w pokoju zapanowała zupełna cisza. Koteczka zniknęła gdzieś, w miejscu innym niż porodówka. Znalazłam ją szybciutko, ulokowaną w bardzo wąskiej przestrzeni, za walizką stojącą przy ścianie. Siedziała skulona i cichutka. Gdy przenosiłam ją delikatnie do porodówki, pierwszy kociak już był "w drodze". Z dróg rodnych wystawał łepek w worku owodniowym. Kolejne etapy przebiegły spokojnie i bardzo sprawnie. Kava urodziła i wyczyściła kocię tak, jak by robiła to już wcześniej. Maluchy przyszły na świat w odstępie około półgodzinnym. Gdy kociątko pojawiało się na świecie, kotka zaczynała go dokładnie suszyć, w między czasie rodziła łożysko, które następnie zjadała, odgryzając pępowinę w bezpiecznej odległości od brzusia. Dwa wysuszone maluchy, popiskując żwawo kręciły się przy mamie. Tym razem w „Barze Mlecznym” nie będzie tłoku. Siara to najważniejszy pokarm pierwszej doby. Zanim pojawi się odżywcze mleko, siara zabezpieczy maluszki w matczyną odporność na pierwszym etapie rozwoju. Kotka była bardzo sprawna i uważna. Po godzinie od pojawienia się pierwszego maleństwa w drogach rodnych, poród był zakończony.
Zdarza się i tak, że poród sie komplikuje, a książkowa 20-30 minutowa przerwa między powiciem kolejnego kocięcia potrafi trwać zdecydowanie dłużej.
Zawsze na uwadze trzeba mieć możliwość interwencji chirurgicznej, więc i dyżurującą lecznicę w odwodzie. Trzeba też wiedzieć, jak długo można zwlekać?
Waga urodzeniowa każdego maluszka to 630 gram. To dwie dziewczynki.
Powiedzenie „Rodzi jak kotka.” - tym razem znalazło swoje potwierdzenie. Nie zawsze jednak bywa tak „kolorowo”.
Na zdjęciu KAVA i jej dzieci w pierwszej godzinie życia.
