Dama Trefl... Trzeba uważąć w jakie imię "ubiera" się kota. Nasza kocia jedynaczka damą jest w obejściu oraz bystrości umysłu. Z cudną aparycją i urokliwą plamką - "muszką" na lewym policzku, tuż obok noska, zupełnie jakby z przekory manifestowała przykucie uwagi. Kapryśna lub zamężna... Taki komunikat w kodzie sztucznych pieprzyków miał ów pieprzyk w okresie Baroku na twarzach dam. Tyle o Damie. W tym miejscu napisać muszę, że ciągle jeszcze bardziej, nasza niesforna koteczka, to z natury Trefl - w kartach "oznacza możliwość uzyskania wszystkiego czego chcesz". Pannica, która skończyła rok i dzisięć miesięcy, szybka, zwinna, skoczna, słodka i wiotka - gdy potrzeba. Gdy nie potrzeba - też! Zanim zamknie się drzwi, potrafi przebiec przez nie dwa razy, tam i z powrotem. Jej zwinność i czasem zawrotne jak na Ragdolla tempo przemieszczania się (szczególnie na dźwięk stawianej na podłodze miski z jedzonkiem) przylkeiło jej drugie imię - "Przeciąg".
Jeżeli chcemy aby Dama nie głodowała musimy pamiętać, że jej "wyszukane podniebienie" zadowoli tylko mokre jedzonko. Tak, tak. Dama należy do tej frakcji, która nie rozumie jak można jeść suchą karmę?
Długo zastanawialiśmy się, czy nie powinna zostać w stadzie...
Zwolniona od obowiązku zostania mamą, czeka na kochający i wyrozumiały dom. Ufna i bardzo wesoła. Kokietka, wiotczejąca w ramionach Dama - koci chochlik - Trefl.
Adopcja odpłatna.
