Na zdjęciu, z ogłoszenia zamieszczonym na fb, spomiędzy liści widać wielkie niebieskie oczy, którymi patrzy w kierunku człowieka wystraszony, pręgowany Ragdoll w kolorze blue bicolor.
„Siedzi u nas w ogrodzie piękny Ragdoll, trochę wystraszony. Dostał wodę i karmę. Jeśli ktoś go rozpoznaje proszę o kontakt. Oddamy właścicielowi……”
Jedno z ogłoszeń z kilku ostatnich dni. Tym razem Niepołomice. Wcześniej Śląsk. Niedawno Łódź.
Tym razem wszystko skończyło się dobrze. „Zguba” bezpiecznie wróciła do opiekuna.
Co może być przyczyną takich zdarzeń?
Chwila nieuwagi, niedopatrzenie – zdarzyć się może, choć nie powinno.
Gorzej, jeżeli taka sytuacja jest wynikiem: beztroski, braku wyobraźni, braku odpowiedzialności, czy wręcz celowego działania na rzecz „uszczęsliwiania” kota.
Pomijając fakt, że to RAGDOLL, to żaden, podkreślę to raz jeszcze, żaden kot, tak jak i pies, czy dwuletnie ludzkie dziecko nie powinny być wypuszczane bez nadzoru. Czemu nawiązuję do dziecka? Dla tego, że kot postrzega świat na mentalnym poziomie ludzkiego dwulatka. Nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń. Prowadzi go ciekawość świata.
Ragdoll to sztucznie wyhodowana rasa. Domowe warunki jakie zna, dalekie są od tego z czym spotka się za drzwiami domu. Jest ufny i bezkrytyczny wobec świata. Jego natura oraz praca wykonana przez hodowcę czynią go bezbronnym.
Ten, jak i każdy inny kot wypuszczony „wolno”, zbiegiem okoliczności wcześniej, czy później - zostanie zmuszony do walki o życie. Poniżej pozwalam sobie zamieścić link do wypowiedzi osoby, z którą całkowicie się zgadzam. https://www.facebook.com/photo/?fbid=770930035040147&set=pcb.770930091706808
Na zdjęciu EMMA RAg-Bella*PL (RAG n 04), wiek 6 tygodni.
