W ciągu naszej osiemnastoletniej pracy hodowlanej zdarzyły się u kotek dwa zabiegi cesarskiego cięcia.
Zabieg cesarskiego cięcia ratuje życie matki, a przeprowadzony o czasie także kociąt. Co jest powodem patologii? Bak postępu akcji porodowej, nadmiernie wyrośnięty płód, jego złe ułożenie, skręt macicy, ciąża przenoszona itp.
Począwszy od końca zeszłego roku do chwili obecnej trzy na cztery ciąże zakończyły się cesarskim cięciem. Wszystkie trzy interwencje zakończyły się szczęśliwie dla kocich mam i ich dzieci.
Kocięta urodzone siłami natury przyjmowane są i zaopiekowane przez kocią mamę w następstwie nie zaburzonego ciągu zdarzeń. Te „cesarskie” powinny jak najszybciej zostać otoczone opieką przez wybudzoną z narkozy kocią mamę. Zaburzenie ciągłości porodu, spowodowane przez podanie narkozy, zwykle komplikuje proces podjęcia opieki przez kotkę nad przyjętymi na świat kociętami. Bywa, że przerwa ma miejsce już po urodzeniu siłami natury pierwszego kocięcia i wówczas jest szansa na sprawniejsze podjęciu opieki przez kotkę po wybudzeniu. Jednak zanim kotka oprzytomnieje z narkozy i odnajdzie się w sytuacji, nad maleństwami w rolę zastępczej mamy wchodzi hodowca. Kocięta wymagają pełnej opieki, gdyż niedorozwinięty układ nerwowy nie pozwala na samodzielne funkcjonowanie, w czym kluczem jest utrzymanie temperatury. Wystudzenie malucha, w niedługim czasie, powoduje ustanie funkcji życiowych. W skrócie: kocięta muszą być stale dogrzewane (bardzo przydatny jest termofor), przed podaniem posiłku brzuszki i „kuperki” muszą być wymasowane wilgotnymi (ciepłymi) tamponami waty, osuszane papierowymi ręcznikami, dokarmiane niewielką ilością ciepłego mleka (przeznaczonego dla kociąt), podawanego wolno aby nie doszło do zachłyśnięcia. Wszystkie te czynności muszą być powtarzane co około dwie godziny.
Odetchnąć z ulga można w chwili, kiedy kocia mama włożona do gniazda przytomnie i z uwagą obwąchując maluszki odruchowo je dosusza układjąc się do karmienia.
Tegoroczne Mioty „cesarskie” to: W i Z. Niedługo będziemy się nimi chwalilć.
p.s. Co prawda rok się jeszcze nie skończył. Miejmy jednak nadzieję, że limit na "cesarskie" porody został na jakiś czas wyczerpany.
Na zdjęciu PIERIS Rag-Bella*PL/RAG a 03/


